Sztuka piękna nie dla wszystkich

Nie o każdym można powiedzieć, że jest wrażliwy na sztukę i jej piękno. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Na szczęście, są jeszcze ludzie, którzy dostrzegają to, co nie dla każdego jest widoczne. Od wielu lat, wszędzie tam, gdzie mieszkam, zawieszam na ścianach przeróżne obrazy. Nie jestem fanem konkretnych grafik. W ich doborze kieruje się spontanicznością i własnymi odczuciami. Dla wielu moim znajomych to coś dziwnego. Nie wszyscy rozumieją moje zainteresowanie sztuką. Przywykłem już jednak do tego i w obecnej chwili nie zwracam na to większej uwagi. Gdzie szukam obrazów, które w niedalekiej przyszłości mają zawisnąć na ścianach mojego domu? Korzystam przede wszystkim z ofert internetowych sklepów. Dla mnie taka forma kupowania obrazów jest najpraktyczniejsza. W ostatnim czasie moją uwagę zwróciły propozycje grafik ze strony: https://mixgallery.pl.

O gustach się nie dyskutuje

Kilka miesięcy temu zorganizowałem u siebie parapetówkę. Byłem tuż po przeprowadzce w nowe miejsce. Zabrałem ze sobą wiele mebli i elementów aranżacji z poprzedniego mieszkania. Nie mogłem oczywiście zapomnieć o grafikach zdobiących ściany. Nie wyobrażałem sobie, że w nowym miejscu zamieszkania może zabraknąć dla nich miejsca. Korzystając z okazji i warunków nowego lokum, zamówiłem kolejne dwa obrazy. Wiadomo – im większa liczba pokojów, tym więcej miejsca do zagospodarowania. Nie jestem zwolennikiem minimalizmu i pustych ścian w mieszkaniu. Po kilku dniach przestawiania mebli, dekorowania ścian i ogólnego wyposażania wnętrz, moje nowe mieszkanie było gotowe na przyjęcie gości. Zaprosiłem do siebie kilku przyjaciół. Zdecydowana większość z nich wiedziała o moim zamiłowaniu do sztuki. Znaleźli się jednak i tacy, którzy byli zaskoczeni widokiem wnętrz mojego mieszkania. Albo stwarzali tylko takie pozory. Pojawiły się pytania, znajomi dociekali, skąd się wzięła ta moja pasja. Niektórzy również próbowali ją deprecjonować i sugerować, że są lepsze sposoby na zagospodarowanie ścian. Ja byłem jednak stanowczy, na wszystkie pytania odpowiedziałem. Wiedziałem, że moje zainteresowanie sztuką nie dla wszystkich może być zrozumiałe. W sumie już się do tego przyzwyczaiłem. Po pewnym czasie, z naszych rozmów wyniknęła dyskusja. Część gości opowiedziała się po stronie umiłowania dla sztuki, część stanęła po drugiej stronie barykady. Kto wyszedł zwycięsko z tej dysputy. Nikt. W tego typu merytorycznych starciach nie ma zwycięzców. Dlaczego? Ponieważ jest to kwestia własnych upodobań. Gusta są różne, a o nich, jak powszechnie wiadomo, się nie dyskutuje.

Trwaj w tym, co sprawia Ci przyjemność

Negatywne głosy na temat mojego zamiłowania do kontemplowania ze sztuką nie wpłynęły oczywiście w żaden sposób na moją postawę. Dalej lubię otaczać się sztuką, wieszać na ścianach obrazy ukazujące różne sfery życia. I wiecie co? W niedalekiej przyszłości zamierzam kupić kolejny obraz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *